Prawie




Witam po długiej, bardzo długiej przerwie.
Wiedziałem że nie będzie łatwo wrócić do pisania po takim dystansie.
Jednak na pomoc przyszedł bluse :)
Podczas jego słuchania widać sznury liter :)
Na początek, parę zmian.
Mianowicie nie będzie wyśrodkowanego tekstu, całkowicie nie zniknie.
Drugą zauważycie - miłego oglądania.






 Rzepakowe zdjęcie zawsze chciałem wcisnąć na bloga :) Teraz nadarzyła się okazja. A co :)




 W tak zwanym między czasie odbyłem dwie podróże rowerem. Krótszą i dalszą. Zacznę od dłuższej :)
Końcówka lipca ładna pogoda, co prawda pochmurno i co chwila mżawka jednak jak na rower Super.
Zdecydowałem że pojadę gdzieś dalej, a to gdzieś to - Rogalin. Trasa w jedną stronę 3 godziny :(. O ile dobrze pamiętam o 18 byłem na miejscu :) Szybka kawa i w drogę powrotną. Nie zwiedzałem nie to było w planie. Najważniejsze było veni vidi vici.



 Po Rogalinie, nadszedł czas powrotu do rutyny. Cotygodniowe wypady na godzinę lub dwie.
Nic wartego opisu. Nic co w szerszej skali czasu się zapamiętuje. Zwykła szarość.




 Często jeździłem  nad jezioro strykowskie, a stamtąd blisko do Jeziorek. Gdzie znajduję się kościół powyżej. Sama miejscowość to nic specjalnego -serio, a prawie w jej centrum stoi coś takiego.
Jak dla mnie ma coś w sobie. W tej samej miejscowości warto przyjrzeć  się budynkowi szkoły.



na szlaku

 Jednak rutyna i jazdy wokół komina mogą ulec znudzeniu :) Dlatego od czasu do czasu mała przerwa i odskocznia jest chyba dobra, a czasem bardzo dobra.



Poznań -rzeka Warta

 Nadszedł kiedyś czas, że odpłynąłem. Będzie i  chyba pozostanie ważnym dniem życiu mym.
Dlaczego ? Bo czasami są takie dni że zapisać je na czerwono w kalendarzu to jakby nic nie zapisać.




 I tak przyszedł czas, by wspomnieć drugą jazdę. Tak tą krótszą. Tym razem trochę pozwiedzałem. A bardzo ważne prawie nie padało :) Jak widać na zdjęciach było to Wąsowo. Czyli całkiem urokliwe miejsce.
Wiele osób które czyta tego bloga, być może zna Wąsowo, a jeśli nie to na co czekacie ?


Oczywiście foto z rowerem.
 Wyprawa do Wąsowa zakończyła póki co etap jazd dalszych niż 50 km. Może nadejdzie czas że będę jeździł więcej, częściej. Póki co to wokoło komina, praca, miasto.


Grodzisk Wlkp. widok  na muzeum i staw:)

Lubię tą trasę :)

Tam się bywało :) 


Z dzisiaj.



Tak w skrócie wyglądała jazda. A to wszystko dla ?

Komentarze

  1. Ładne zdjęcia, black&white również. A rutyna... ma swój urok. Mi jej czasem brak :-)
    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam :) Dziękuję za miłe słowa. Co do rutyny, potrafi też zabić :) Takie tam blaski i cienie. Pozdrawiam i Wesołych Świąt.

      Usuń
  2. Fantastyczne zdjęcia, zazdroszczę Ci umiejętności, moje z wycieczek nie wyglądają tak ładnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam, Miło Mi że ktoś zazdrości mnie czegoś :) Dziękuję za odwiedziny i Życzę Wesołych Świąt , Pozdrawiam.

      Usuń
  3. Te czarno białe zdjęcia są naprawdę imponujące! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam, Najlepszego w Nowym Roku :) Bardzo mnie cieszy taki komentarz, Dziękuję !!!
      Pozdrawiam.

      Usuń
  4. Heh, mój kumpel ma podobną stylówę - gdzie jedzie rowerem i foci to rower w kadrze musi być. ;) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam. Dziękuję za odwiedziny :) Pana kolega dobrze robi :) zdjęcia bez roweru są nudne , a tak trochę się je urozmaica :) Pozdrawiam.

      Usuń

Prześlij komentarz